piątek, 12 lutego 2016

Kathy Reichs: Kości zaginionych

Muszę przyznać, że do serii Kathy Reichs dedykowanej postaci Temperance Brennan mam tak dużą słabość, że moja recenzja na pewno nie będzie obiektywna. Trudno jednak - staram się czytać książki, których lektura sprawi mi przyjemność i o takiej właśnie będzie tu mowa!


















Kości zaginionych to już 16-ty(!) tom serii. Na pewno nie polecam nikomu rozpoczęcia jej lektury właśnie od niego - na przestrzeni lat powstała tak rozbudowana historia zawodowa i prywatna Temperance, że żal było rozpocząć czytanie nie znając wszystkich wcześniejszych smaczków. Natomiast każdemu, kto tę serię zna, gorąco polecam kolejną jej część :)
Tym razem nasza antropolog sądowa natyka się na sprawę ciała nastolatki, jakie znaleziono na poboczu opuszczonej drogi. Mimo, że case wydaje się policji dość oczywisty, Temperance ma przeczucie, że sprawa martwej dziewczyny nie jest wcale prostą historią. W czasie, w którym własnymi siłami stara się dowiedzieć kim była dziewczyna i dlaczego zginęła, dowiadujemy się równolegle więcej o jej obecnym życiu - nagłym zniknięciu Ryana, zbliżającym się ślubie Peta i Summer oraz afgańskiej misji wojskowej Kate, jej córki. Co więcej, sama Tempe dziwnym zrządzeniem losu, ląduje w samym środku afgańskiej sprawy, w której amerykański żołnierz podejrzany jest o zabójstwo lokalnych cywili.
Tak, jak wcześniej wspomniałam - na pewno jestem bezkrytyczna, ponieważ książkę tę dosłownie połknęłam w dwa wieczory i sprawiło mi to olbrzymią przyjemność :)
To trochę jak z serialem, który znamy już tak dobrze, że każdy kolejny sezon, to radość spotkania z zaprzyjaźnionymi bohaterami. Oczywiście uważam, że z tego sentymentu nic by nie było, gdyby nie wciągające historie i bardzo dobry warsztat pisarski Kathy Reichs!

Ocena: 5/5

Kathy Reichs, Kości zaginionych, wydawnictwo Sonia Draga, 2015

2 komentarze: