sobota, 23 stycznia 2016

Żniwa zła: Robert Galbraith

Żniwa zła to jedna z tych książek, których wydania wyczekiwałam niemalże wykreślając kolejne dni w kalendarzu. Tak się stało, że seria kryminałów z Coromoranem Strike, autorstwa pani Rowling, piszącej pod pseudonimem Roberta Galbraitha, skradła moje serce.


A przynajmniej było tak do tej pory. Niestety, pomimo moich wcześniejszych zachwytów nad Wołaniem kukułki i Jedwabnikiem, muszę powiedzieć, że albo w międzyczasie zmienił się mój gust czytelniczy, albo nowy tom, to książka diametralnie różna od wcześniejszych części serii. 
Oczywiście pewne elementy pozostają bez zmian - czyli na kartach książki pojawiają się Cormoran Strike, prowadzący agencję detektywistyczną oraz Robin - jego asystentka, a może nawet partnerka w biznesie. Jest też zagadka kryminalna, rozpoczynająca się od makabrycznej przesyłki zaadresowanej na Robin, która nawiązuje do pewnych strasznych wydarzeń z przeszłości Cormorana.
Pojawiają się ciekawe postacie podejrzanych i więcej wątków z mrocznej przeszłości detektywa oraz jego matki - Ledy.  Powiem, że nawet samo zakończenie historii uważam za ciekawe i co dla mnie przemawia na plus książki - do ostatniego momentu nie udało mi się odgadnąć, kim był morderca.
Co zatem nie zagrało? Po pierwsze książka jest dramatycznie przegadana! Odchudzenie jej o sporo wątków pobocznych i tak z 1/4 objętości, dodałoby jej dynamizmu. Niestety w czasie czytania zdarzało mi się wręcz przysypiać, a samej książki nie mogłam zmęczyć przez tydzień. Nie chodziło tylko o rozwlekłe opisy - moją drugą bolączką była warstwa obyczajowa. Nie wiem jak to się stało, że kawałek porządnej historii kryminalnej udało się pani Rowling przekształcić niemal w operę mydlaną. Wszystkie rozterki uczuciowe jakie przeżywają bohaterowie, wystarczyłyby na obdzielenie kilku książek.
Jestem ciekawa opinii innych osób, które po książkę sięgnęły. Ja osobiście mam odczucie, że pani Rowling odeszła od typowego kryminału w kierunku powieści obyczajowej z wątkiem kryminalnym. Mnie akurat to nie odpowiada, ale wierzę, że zdobędzie ona swoich fanów.
Czy sięgnę po kolejną część? Jasne, że tak :) Aż tak łatwo nie obrażam się na ulubionych autorów!

Ocena: lekko naciągane 3/5
Żniwa zła, Robert Galbraith, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016


2 komentarze:

  1. Szkoda, że ten tom wyszedł tak słabo, ale popieram - warto sięgnąć po kolejne, bo może się okazać, że będzie już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To tylko jakiś rok i się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń