wtorek, 31 lipca 2012

Weź moją duszę -Yrsa Sigurdardottir

Pani Yrsa Sigurdardottir jest moim niedawnym odkryciem. Przeczytałam w ostatnich tygodniach jej 3 książki i każda z nich zapadła mi w pamięć.
Do opisania wybrałam Weź moją duszę, książkę w której tragedia z przeszłości została zderzona ze współcześnie popełnionym morderstwem. Tak naprawdę mogłabym napisać o każdym z przeczytanych thrillerów jej autorstwa, ale ta książka najbardziej mi się spodobała.

Główną bohaterką cyklu książek Yrsy jest islandzka  prawniczka  Thora, która oferując klientom wsparcie prawne, prawie zawsze wpada przez to w sam środek intrygi kryminalnej, zmieniając się w detektywa amatora. Thora jest nie tylko prawniczką, ale też matką dwójki dzieci, więc poza zawodowymi perypetiami poznajemy też jej prywatne zmagania - tym bardziej, że na kartach książki pojawia się Matthew, czyli przystojny Niemiec i jej nowy przyjaciel.
Weź moją duszę to książka niepokojąca i bardzo smakowita. Momentami śmieszyła mnie, chociaż sądzę, że nie było to efektem zamierzonym. Trudno jednak się nie śmiać, gdy na pierwszych kartach książki dowiadujemy się, że problemem, z którym zwraca się do Thory klient, jest... nawiedzenie domu, w którym założył centrum SPA spod znaku New Age. Dla Jonasa - jego właściciela, podejrzewane nawiedzenie stanowi istotną wadę terenu i jest powodem do podważenia umowy. Całkiem inaczej patrzy na to Yrsa, która jednak decyduje się na wycieczkę na wybrzeże i zapoznanie się ze sprawą.
Zamiast leniwego weekendu i banalnej sprawy, trafia na świeże morderstwo i okazuje się, że jej usługi prawne dla Jonasa będą o wiele bardziej rozbudowane.
Sprawa komplikuje się, gdy Yrsa trafia na zagadkę sprzed lat i zaczyna poznawać mroczną historię domu i jego dawnych mieszkańców. Wątek ten zadziwiająco mocno splata się z aktualnymi wydarzeniami i tłumaczy wiele z nich. A dookoła giną kolejne osoby...
Jak zwykle w thrillerach nic nie jest takie, jakie wydaje się nam na początku historii. Jednak by dotrzeć do rozwiązania zagadki musimy przeczytać książkę aż do ostatniej strony, gdyż nie jest ona wcale prosta.
Weź moją duszę to dobry thriller - momentami ciężki i mroczny, ale z wartko poprowadzoną akcją, ciekawymi postaciami bohaterów i niebanalną zagadką. Dla mnie dużym plusem jest wątek paranormalny, który w bardzo interesujący sposób ożywia książkę.
Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią się czasem bać!

Ocena: 4,5/5

Weź moją duszę,Yrsa Sigurdardottir, wydawnictwo Muza, 2008


4 komentarze:

  1. czytałam Spójrz na mnie autorki, a kolejna jej książka już na mnie czeka. mam nadzieje, że spodoba mi się w równym stopniu jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. już od dawna mam ochotę na tę książkę! teraz to na bank muszę ją zdobyć ;)

    OdpowiedzUsuń