czwartek, 19 stycznia 2012

Na krawędzi - Ilona Andrews

Ilona Andrews, to nie osoba, ale bardzo udany duet pisarski, kryjący się pod tym pseudonimem, a jednocześnie autorzy serii o Kate Daniels, którą bardzo lubię. Nie przeczytałam jeszcze ich najświeższej książki, dedykowanej tej postaci, ale za to w ręce wpadło mi Na krawędzi - czyli całkiem nowa opowieść.

Oczywiście i tutaj nie brakuje magii. Tym razem autorzy zapraszają nas do świata, w którym istnieją magiczna Dziwoziemia i ludzka Niepełnia, a na krawędzi pomiędzy dwoma rzeczywistościami znajduje się Rubież - miejsce, w którym magia przenika się ze światem codziennym,  rządzące się całkowicie własnymi prawami.
Tutaj właśnie mieszka Rose, młoda dziewczyna, która po śmierci matki i ucieczce ojca z domu, wychowuje dwóch braci: Jacka i Georgiego. Na pozór są zwykłą ubogą rodziną - Rose pracuje w firmie sprzątającej, a chłopcy chodzą do szkoły. Pomaga im też ukochana babcia.
Jednak szybko można się przekonać, że to nie są do końca standardowi ludzie - w końcu miało kto trzyma w szopie ożywionego dziadka, którego słabością są psie mózgi.
Historia Rose to nie tylko opowieść o dziewczynie, która trzyma razem swoją rodzinę, ale też o osobie, która nawet jak na standardy Rubieży jest wyjątkowo dziwna, dlatego często wzbudza strach i agresję. Otóż dziewczyna ma doskonale opanowaną obronną sztukę rozbłysku, na tak wysokim poziomie, że jej matkę podejrzewano nawet o romans ze szlachcicem, po którym dziewczyna miałaby odziedziczyć ten wyjątkowy talent. Ta zdolność jest dla niej swoistym przekleństwem, bo Rose stała się przez nią atrakcyjnym "towarem" na rynku matrymonialnym, dlatego nieraz próbowano już ją porwać lub... kupić.
Łatwo zgadnąć, że właśnie dlatego dziewczyna starannie unika randek, związków i mężczyzn. Nagłe pojawienie się w jej życiu dwóch mężczyzn: Williama i Declana, całkowicie wstrząsa jej światem.
Oczywiście to nie jedyne, co się jej przytrafia, bo obaj panowie pojawili się na Rubieży nie bez powodu, a w związku z inwazją ogarów zła i ich okrutnego władcy.
Czy udało się obronić mieszkańców Rubieży przed zagładą? W kim zakochała się Rose? Czy wybrała magię, czy może "normalność"?
Tego wszystkiego dowiecie się z lektury książki, do której zapraszam!
Na krawędzi to nie jest mój literacki ideał, gdyż punkt ciężkości został przesunięty z elementu przygodowego na romansowy. Nie można jednak odmówić tej książce bardzo wyrazistych postaci bohaterów, ciekawej fabuły i oryginalnego świata. Na krawędzi czyta się na tyle dobrze, że nawet jeśli nie przepadacie za romansami, to możecie znaleźć w tej książce coś dla siebie!
Zakończenie nie sugeruje powstania dalszych części, ale mam nadzieję, że będzie można się ich spodziewać.


Ocena: 4,5/5


Na krawędzi, Ilona Andrews, wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

4 komentarze:

  1. Nie przepadam za romansami, ale ta książka mnie kusi, chociaż obawiam się, że mogę"fiknąć" podczas czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama pewnie bym jej nie wybrała do przeczytania, ale jest to kolejna pozytywna recenzja. Chyba dam jej szansę:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna książka na liście "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardzo intryguje ta książka i muszę ja poznać bliżej. Mam nadzieję, ze uda mi się szybko ją dostać w swoje ręce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń