czwartek, 8 grudnia 2011

Ostatnie lektury

Nie miałam ostatnio szczególnego nastroju na pisanie, nie mówiąc już o ogólnym poziomie zmęczenia.
Za to z czytaniem poradziłam sobie jak zwykle nieźle :)

W pierwszej kolejności przeczytałam - no prawie przeczytałam - Przyrzeczonych Beth Fantaskey. Naprawdę starałam się przebrnąć przez tę książkę i niemal w 100% mi się to udało, ale to po prostu nie mój typ lektury. Przejście przez te wszystkie opisy rozterek miłosnych  było dla mnie trudnie, nie mówiąc już, że do szału doprowadzało mnie totalne naiwniactwo głównej bohaterki. Jestem jednak w stanie przyznać, że to lektura dla innej grupy wiekowej i gdybym miała teraz 10 lat mniej, to kto wie - może bardzo by mi się spodobała :)

Kolejna była Syrenka Camilli Lackberg, którą przeczytałam z olbrzymią przyjemnością - chociaż rozwiązania zagadki kryminalnej domyśliłam w połowie książki. A zaraz później zabrałam się za Piętno Karin Slaughter z moim ulubionym Willem Trentem i Sarą Linton!
Recenzje obu tych książek zamieszczę w najbliższych dniach :) W tej chwili czytam Radleyów Matta Haiga - wrażenia średnie, ale jestem dopiero na początku książki.

7 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa Twoich wrażeń po przeczytaniu "Przyrzeczonych":)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście najbardziej mnie intryguje książka ,,Piętno'', choć i pozostałe także budzą moją ciekawość. Czekam zatem na recenzje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Przyrzeczonych" nie znam, zresztą to nie moja bajka. Na "Syrenkę" mam wielka ochotę, a na Radleyach świetnie się bawiłam, wampirza rodzinka umiliła mi czas ;)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z niecierpliwością czekam na recki! A lektury 'Przyrzeczonych" zazdroszczę... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Biednaś Ty, nie masz nastroju na pisanie i praktycznie 3 recenzje w jednym poście umieściłaś :D! Mam nadzieję, że wena twórcza do Ciebie wróci i że dostaniesz jakieś super siły i duuużo energii :)
    Czekam na jakieś dłuższe recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyrzeczeni mi najmniej przypadli do gustu - to jednak nie mój typ lektury.
    Piętno i Syrenkę serdecznie polecam :)

    Miquaisonfire - celne :) Chyba przy braku weny lepiej mi wychodzą krótkie formy :)

    OdpowiedzUsuń