wtorek, 20 grudnia 2011

Ciemne sekrety - Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt

Nie ma to jak znaleźć nagle na półce zapomniany prezent i odkryć, że jest nim super książka. Tak właśnie jest z Ciemnymi Sekretami, które przeleżały u mnie chwilę zanim się za nie zabrałam. Zdecydowanie żałuję dziś, że zajęło to tyle czasu!

Książka jest debiutem literackim duetu Michael Hjorth i Hans Rosenfeldt. Mam wielką nadzieję, że to pierwszy tom dłuższej serii, bo jestem zachwycona ich wspólnym dziełem.
Ciemne sekrety to thriller - pasjonujący, wciągający i bardzo mroczny. Historia zaczyna się od zaginięcia nastoletniego Rogera,  który po kilku dniach zostaje znaleziony martwy w bagnisku. Niestety policja nie popisała się i przez zaniedbania detektywów, stracono aż trzy doby zanim rozpoczęły się właściwe poszukiwania. Szefowa policji w Västerås dobrze wie, jak bardzo może jej to zaszkodzić, dlatego by uratować śledztwo ściąga do udziału w nim wybitny zespół detektywów z Krajowej Policji Kryminalnej. Dzięki przyjazdowi profesjonalistów zaczyna się ono toczyć w szybszym tempie. Punktem przełomu jest pojawienie się na scenie Sebastiana Bergmana - wybitnego psychologa, który przed laty pomagał policyjnemu zespołowi. Dziś jest zgorzkniałym człowiekiem, przeżywającym nadal żałobę po tragicznej śmierci żony i córki, a do tego seksoholikiem, który potrzebę emocji w życiu zaspokaja kolejnymi podbojami.
Włączenie do zespołu Sebastiana wprowadza do niego wiele napięć, ale też pomaga pchnąć śledztwo w dobrym kierunku. Detektywi stopniowo odkrywają tajemnice zaginionego Rogera, jego matki i elitarnej szkoły, do której uczęszczał chłopak. Nie udaje się ustrzec przed kolejnymi morderstwami, intryga gmatwa się coraz bardziej, a czytelnik nie może się oderwać od książki. A przynajmniej ja siedziałam z nią do późnej nocy :) 
Ciemne sekrety to książka, która wyróżnia się na rynku księgarskim mocnym rysem psychologicznym wszystkich bohaterów - poznajemy ich pragnienia, żądze, domowe kłopoty, ukrywane problemy psychiczne. Poznajemy też tok myślenia mordercy i konfrontujemy go z chaosem w głowie Sebastiana. 
Kolejnym wyróżnikiem tej książki jest jej perfekcyjne dopracowanie - patrząc na nią, widzę fabułę stworzoną z małych elementów, które razem tworzą złożony, ale bardzo czytelny obraz. Nie ma tu miejsca na przypadek ani brawurę. 
Chciałabym zobaczyć film na bazie tej książki - myślę, że byłby świetny. I już od dziś czekam na kolejny tom!
Baza recenzji Syndykatu ZwB

Ocena: 5/5

Ciemne sekrety, Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, wydawnictwo Czarna Owca, 2011

11 komentarzy:

  1. Nawet nie myślałam, że ,,Ciemne sekrety'' są takie intrygujące i ciekawe. Bardzo chętnie je poznam, koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet nie wiedziałam, że taka książka istnieje. Zaciekawiłaś mnie. Już dopisuję do swojej listy:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak czasami mam,że zapominam o jakiejś książce,a okazuje się naprawdę niezła. "Ciemne sekrety" bardzo mnie zainteresowały,rozejrzę się za nimi.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ciemne sekrety" brzmią dla mnie aż nader interesująco. Uwielbiam wszelakie thrillery, a zwłaszcza dobre!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka z listy "muszę przeczytać" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale zaciekawiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do kryminałów nie trzeba mnie specjalnie zachęcać, więc już mam ochotę sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Czarnej serii czytałam dopiero co Camille Lackberg. Ciemne sekrety też chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cała ta seria jest naprawdę przyjemna - zwłaszcza, gdy się uwielbia thrillery!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie ją sprawdzę, mam tylko pytanie czy przez to, że tak dobrze poznajemy głównych bohaterów nie ma się wrażenia, że autorzy odchodzą od głównego wątku? Bo czasem tak bywa...
    PS. Coraz bardziej lubię literackie duety :) :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fuzja: pewnie to kwestia gustu, ale mnie się dzięki temu nawet lepiej czytało książkę :)

    OdpowiedzUsuń