środa, 19 października 2011

Słodki padalec

Niestety podróże sprzyjają czytaniu, za to pisaniu na blogu ciut mniej. A, że chwilowo mam sporo do pisania rzeczy, których nikt w czasie prywatnym nie chciałby czytać, to nie miałam okazji, aby napisać cokolwiek o lekturze Słodkiego Padalca, czyli ostatniej książki Darii Doncowej, która została wydana w Polsce.
A na pewno wspomnieć o niej chcę, bo w przeciwieństwie do Przesyłki dla kameleona, czytało się ją świetnie i nie mam się absolutnie do czego przyczepić :)

Słodki padalec to kwintesencja stylu Doncowej. Dzieje się dużo, plotki, ploteczki, tajemnicze morderstwa, gangsterzy, i tabuny zabawnych zwierzaków - tego rzecz jasna nie brakuje.
Pierwszym udanym zabiegiem autorki jest wysłanie do USA rodziny Romanowów, z którymi od pierwszego tomu poświęconego Eulampii vel Eufrozynie, mieszka ta detektyw amator. Dzięki temu zabiegowi, Lampa znów pojawia się w nowym środowisku - tym razem domu pisarza kryminałów, Konrada Razumowa. Ma zajmować się tam domem, pilnować służby i przeczekać spokojnie do powrotu rodzinki ze Stanów. Oczywiście nie układa się to tak gładko.
Już na pierwszych stronach powieści, pisarz ginie z ręki swojego małego synka, który w czasie domowej zabawy w strzelankę, trafia w ojca z prawdziwej broni, jaką ktoś mu podłożył. Policja natychmiast aresztuje jego młodą żonę Lenę, którą obciążają zeznania kochanka. Jednak Lampa nie do końca wierzy w winę kobiety i zaczyna swoje prywatne śledztwo. Jednym z tropów są powieści Konrada Razumowa, które czekają na wydanie w przyszłości, a zwłaszcza pozycja, w której zostało niemal dosłownie opisane... morderstwo popełnione na pisarzu.
W międzyczasie zajmuje się Lizą, córką Konrada z pierwszego małżeństwa, która jest dziewczynką sympatyczną, ale bardzo infantylną, gdyż pomimo kilkunastu lat uwielbia bajki, kołysanki i bawi się Barbie. Jej nagle zdobyta samodzielność bardzo służy, zmieniając ją nie do poznania, a przy okazji przemiana dziewczyny jest źródłem wielu sytuacji komicznych. Nowa rodzinka Lampy wzbogaca się też o psiaka Ramika i kota Pingwina. A do tego dochodzi jeszcze Andriej, czyli młody gangster mieszkający po sąsiedzku, który uwielbia zwierzęta i z czasem zaprzyjaźnia się z Lampą i Lizą.
Gdy jednak zaczynają ginąć coraz to kolejne osoby, Lampa zaczyna się coraz bardziej obawiać. W międzyczasie pada też propozycja wydania przez nią ukrytych przed światem, nowych powieści Konrada.
Mimo, że trup ściele się gęsto, to książka Doncowej bardziej śmieszy niż straszy. Tak, jak już wspominałam - to autorka, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja ją uwielbiam!
Słodki padalec to nic więcej, tylko fajny kryminał. Ale w swojej kategorii nie ma równych. Wprowadzenie do akcji nowych bohaterów, odświeżyło fabułę... a to wszystko, co jest w niej przewidywalne, to właśnie to, na co czekamy :)
Polecam serdecznie!

Baza recenzji Syndykatu ZwB

Ocena: 5/5

Słodki Padalec, Daria Doncowa, wydawnictwo Videograf II, 2011

2 komentarze:

  1. Hm, pierwszy raz słyszę o tej autorce. Dziwna okładka, ale skoro polecasz ;)))

    OdpowiedzUsuń